kobieca·ręka uroda w Twoich rękach
Makijaż

Poradnik makijażu dla początkujących - krok po kroku

Makijaż krok po kroku bez efektu zmęczenia zaczyna się od pielęgnacji, nie od koloru. Nałóż krem nawilżający i filtr, odczekaj, a potem sięgnij po podkład.

12 min czytania
Z pracowni - Makijaż

Od czego zacząć naukę makijażu, żeby nie wyglądał na zmęczony?

Zacznij od pielęgnacji, nie od koloru. Makijaż krok po kroku ma stałą kolejność i to ona decyduje, czy twarz wygląda świeżo, czy zmęczona. Zanim sięgniesz po podkład, nałóż krem nawilżający, a rano także filtr SPF, czyli krem chroniący przed słońcem, i daj im chwilę, żeby wsiąkły.

Krem pod makijaż nie jest dodatkiem. Nawet najlepszy podkład nie wygląda dobrze na przesuszonej skórze, dlatego przygotowanie cery zajmuje więcej czasu niż samo malowanie. Jeśli masz cerę tłustą, wybierz podkład matujący, a przy suchej sięgnij po nawilżający albo krem BB.

Baza wyrównuje powierzchnię skóry, wygładza pory i pomaga podkładowi się trzymać. Nie musisz jej używać, ale przy cerze tłustej wybierz wersję matującą, a przy suchej nawilżającą. Potem przychodzi czas na podkład.

Najczęstszy błąd początkujących to źle dobrany kolor, a nie technika. Podton sprawdzisz po żyłach na nadgarstku: zielonkawe oznaczają podton ciepły, niebieskie zimny, a trudne do oceny neutralny. Podkład testuj na linii żuchwy przy świetle dziennym, nie na dłoni.

Oto kolejność makijażu, która się sprawdza:

  1. Oczyść i nawilż skórę, nałóż bazę dopasowaną do cery.
  2. Podkład nakładaj od środka twarzy na zewnątrz, cienką warstwą.
  3. Korektor punktowo: jaśniejszy pod oczy, w kolorze skóry na wypryski.
  4. Puder transparentny w strefie T, tam gdzie skóra się błyszczy.
  5. Brwi, potem oczy: baza pod cienie, cienie, tusz warstwowo.
  6. Na koniec róż, rozświetlacz, usta i utrwalenie.

Ta sekwencja działa, bo makijaż nakłada się warstwami. Produkty kremowe idą przed sypkimi, bo puder nałożony na krem zamyka go i utrwala. Kolor dodajesz na końcu, na wyrównanej i utrwalonej cerze.

Makijaż dla początkujących nie wymaga pełnej kosmetyczki. Na start wystarczy podkład lub krem BB, korektor, puder transparentny, tusz, kredka do brwi, neutralne cienie, róż i pomadka. Kilka produktów wystarczy, żeby zobaczyć różnicę.

Pędzle do makijażu kupuj z myślą o tym, czy włosie jest zbite i dobrze osadzone w skuwce. Gąbeczka daje naturalne wykończenie, pędzel większe krycie, a palce dobrze rozprowadzają podkład. Myj je przynajmniej raz w tygodniu delikatnym szamponem i susz na płasko.

Na następny raz zapamiętaj jedno: cienka warstwa podkładu i dokładne wtopienie go przy włosach robią więcej niż drogi produkt. Zły kolor zdradza się szybciej niż brak wprawy.

A diverse set of makeup brushes neatly arranged in a professional case, showcasing variety and quality.

Jak przygotować skórę twarzy, żeby podkład nie podkreślał suchych skórek?

Suchych skórek nie zakryjesz podkładem, bo kosmetyk osadza się na nierównej powierzchni i podkreśla każdą łuskę. Dlatego przygotowanie skóry do makijażu zaczyna się od nawilżenia, a nie od koloru. Nałóż krem nawilżający, a rano także filtr SPF, czyli krem chroniący skórę przed słońcem, i daj im chwilę na wchłonięcie.

Nawet najlepszy podkład nie wygląda dobrze na przesuszonej skórze. Jeśli widzisz skórki, zanim sięgniesz po kosmetyki kolorowe, sprawdź, czy skóra nie potrzebuje najpierw złuszczenia i solidniejszego natłuszczenia. Na tak przygotowaną cerę podkład kładzie się inaczej, bo nie ma na czym się osadzić.

Baza pod makijaż nie jest obowiązkowa, ale wyrównuje powierzchnię skóry, wygładza pory i pomaga podkładowi się trzymać. Przy cerze suchej wybierz wersję nawilżającą lub rozświetlającą, a przy tłustej matującą. Nałóż ją po wchłonięciu kremu, cienko, i odczekaj chwilę przed kolejnym krokiem.

Podkład nakładaj od środka twarzy na zewnątrz, budując krycie warstwami. Gruba warstwa podkreśla pory i zmarszczki, więc lepiej dołożyć niż od razu pokryć całą twarz grubą warstwą. Wybierz formułę dopasowaną do skóry, matującą przy tłustej, nawilżającą przy suchej.

Kolor podkładu testuj na linii żuchwy przy świetle dziennym, nie na dłoni, bo dłoń ma inny kolor niż twarz. Odcień ma zniknąć w przejściu między twarzą a szyją. Najczęstszy błąd początkujących to źle dobrany kolor, a nie technika nakładania.

Na koniec utrwal cerę pudrem w strefie T, czyli na czole, nosie i brodzie, gdzie skóra najszybciej się błyszczy. Przy następnym makijażu sprawdź, czy suchych skórek jest mniej, i jeśli nadal wracają, zajmij się samą pielęgnacją, zanim wrócisz do podkładu.

Collection of various makeup brushes organized neatly in pink and white holders.
Zdjęcie: BULE

Jak dobrać podkład i korektor, żeby twarz nie wyglądała jak maska?

Maska na twarzy bierze się najczęściej nie z techniki, a z koloru. Najczęstszym błędem początkujących jest źle dobrany odcień podkładu, a nie sposób jego nakładania. Zanim kupisz kolejne opakowanie, sprawdź podton skóry po żyłach na nadgarstku: zielonkawe oznaczają ciepły, niebieskie zimny, a jeśli trudno je ocenić, prawdopodobnie neutralny.

Sam podkład testuj na linii żuchwy przy świetle dziennym. Ma zniknąć w przejściu między twarzą a szyją, a na dłoni nie sprawdzisz nic, bo dłoń ma inny kolor niż twarz. Do tego dobierz wykończenie: matujące pasuje do cery tłustej, satynowe do normalnej, a rozświetlające do suchej i dojrzałej; możesz też sięgnąć po krem BB, czyli lekki krem koloryzujący o lżejszym kryciu niż podkład.

Efekt maski bierze się też z grubej warstwy. Podkład nakładaj od środka twarzy na zewnątrz, budując krycie stopniowo, bo zbyt dużo produktu podkreśla pory i zmarszczki. Lepiej dołożyć drugą cienką warstwę niż od razu położyć wszystko. Dokładnie wtop produkt na linii żuchwy i przy włosach, bo tam najłatwiej o widoczną granicę.

Korektor nakładaj po podkładzie, punktowo: jaśniejszy o ton pod oczy, w kolorze skóry na wypryski i zaczerwienienia. Wklepuj go palcem albo małym pędzlem zamiast rozciągać po całej twarzy. Taki makijaż twarzy wygląda naturalnie, bo poprawiasz tylko to, co naprawdę wymaga krycia. Przy kolejnym zakupie weź ze sobą lusterko i sprawdź odcień w dziennym świetle, zamiast zgadywać przy półce.

Jak nakładać puder, róż i rozświetlacz, żeby twarz wyglądała świeżo?

Puder, róż i rozświetlacz to etap, na którym makijaż dzienny zaczyna wyglądać jak makijaż, a nie jak nałożony podkład. Kolejność ma znaczenie: najpierw utrwalasz i matujesz cerę pudrem, potem dodajesz kolor różem, a na końcu światło rozświetlaczem.

Puder nakładaj tam, gdzie skóra najszybciej się błyszczy, czyli w strefie T: czoło, nos, broda. Nie musisz pudrować całej twarzy, zwłaszcza jeśli cera jest sucha. Sypki produkt nałożony na krem zamyka go i utrwala, dlatego kremowy korektor czy kremowy róż idą przed pudrem, nie po nim.

Róż trafia na wysuniętą część policzków, nie pod kości. Jeśli chcesz podkreślić owal twarzy, sięgnij po bronzer i połóż go tam, gdzie cień powstaje naturalnie: pod kości policzkowe i na boki nosa. To podstawa modelowania twarzy bez efektu namalowanych pasów.

Rozświetlacz zostaw na sam koniec, na szczyty kości: górę policzków, grzbiet nosa, łuk nad brwią. Cienka warstwa wystarczy. Grubsza warstwa podkreśla pory i drobne nierówności, a przy cerze tłustej szybko się rozpływa.

Kolejność: pielęgnacja, baza, podkład, korektor, puder, kolor i utrwalenie sprawia, że makijaż wygląda równo i trzyma się dłużej. Na koniec spryskaj twarz mgiełką utrwalającą i nie dotykaj jej w ciągu dnia. Przy następnym makijażu sprawdź, czy róż i rozświetlacz nie leżą za nisko, bo to najczęstszy powód, dla którego twarz wygląda na zmęczoną.

Jak zrobić prosty makijaż oczu, który nie doda lat?

Makijaż oczu dla początkujących nie musi oznaczać ciężkich, ciemnych cieni, po których twarz wygląda na zmęczoną. Zacznij od bazy pod cienie. Nałóż ją cienko na całą powiekę i poczekaj chwilę, aż się wchłonie.

Do pierwszych prób wybierz cienie do powiek w neutralnej palecie, takiej jak w podstawowej kosmetyczce. Jasny odcień kładź na całą powiekę, ciemniejszy tylko w zewnętrznym kąciku i dokładnie rozcieraj. Pamiętaj, że brwi i oczy malujesz po pudrze, a nie przed nim, więc twarz masz już wyrównaną.

Do kreski użyj eyelinera w żelu albo kredki do oczu, bo łatwiej je poprawić niż eyeliner w płynie. Poprowadź linię przy samej linii rzęs, nie zostawiaj przerwy, i nie ciągnij jej wysoko w górę. Tusz do rzęs nakładaj warstwowo, zamiast od razu grubą warstwą, która skleja rzęsy.

Na koniec zrób makijaż ust: pomadka albo błyszczyk w odcieniu zbliżonym do naturalnego koloru warg. Usta domykają całość i nie wymagają tyle precyzji, co oko. Cały makijaż twarzy utrwal utrwalaczem, a przy następnym podejściu sprawdź, czy cień nie osypał się pod okiem.

Jak utrwalić makijaż i zmyć go bez podrażnienia skóry?

Utrwalenie makijażu zaczynasz od warstw, które już masz na twarzy. Puder matujący kładziesz tam, gdzie skóra najszybciej się błyszczy, czyli w strefie T. Na koniec spryskujesz twarz sprayem utrwalającym i przestajesz jej dotykać w ciągu dnia, bo palce ścierają produkt szybciej niż pot.

Trwałość makijażu zależy też od tego, jak go zbudowałaś. Produkty kremowe, jak korektor czy kremowy róż, idą przed sypkimi, bo sypki produkt nałożony na krem zamyka go i utrwala. Puder nakłada się więc dopiero na podkład i korektor, nigdy przed nimi.

Makijaż dzienny nie potrzebuje wielu warstw, żeby się trzymał. Cienka baza pod makijaż, podkład nałożony od środka twarzy na zewnątrz i punktowy korektor wystarczą, żeby cera wyglądała równo. Gruba warstwa podkładu podkreśla pory i zmarszczki, więc lepiej dołożyć krycia stopniowo niż od razu pokryć całą twarz.

Naturalny efekt zależy bardziej od doboru koloru niż od techniki. Podkład testujesz na linii żuchwy przy świetle dziennym, żeby zniknął w przejściu między twarzą a szyją. Dłoń ma inny kolor niż twarz, więc test na niej nic nie mówi. Ten sam błąd dotyczy korektora: pod oczy bierzesz odcień o ton jaśniejszy, a na wypryski w kolorze skóry.

Makijaż twarzy zamykasz kolorem i wykończeniem. Róż kładziesz na wysuniętą część policzków, bronzer pod kości policzkowe i na boki nosa, a rozświetlacz na szczyty kości. Przed pomadką albo błyszczykiem robisz makijaż brwi, cienie do powiek i tusz. Kolejność ma znaczenie, bo każda warstwa przygotowuje grunt pod następną.

Wieczorem zmywasz makijaż delikatnym płynem micelarnym albo olejkiem do demakijażu, a potem nawilżasz skórę kremem dopasowanym do typu cery. Pędzle myjesz przynajmniej raz w tygodniu delikatnym szamponem lub mydłem i susz na płasko albo włosiem w dół. Kosmetyki do makijażu zostawiasz na stole w takim stanie, w jakim chcesz je rano zastać.

Jeśli po zmyciu skóra piecze albo swędzi, przerwij i zapytaj dermatologa. Przy następnym makijażu sprawdź, czy podkład nadal pasuje do cery w świetle dziennym, bo odcień skóry zmienia się zimą i latem.

Najczęściej zadawane pytania

W jakiej kolejności nakładać kosmetyki do makijażu?

Makijaż nakładaj w stałej kolejności: pielęgnacja i baza, podkład, korektor, puder, potem brwi i oczy, a na końcu róż, rozświetlacz, usta i utrwalenie. Każda warstwa przygotowuje grunt pod następną, dlatego najpierw wyrównujesz i kryjesz cerę, później ją utrwalasz, a kolor dodajesz na końcu.

Czy pod makijaż trzeba nakładać bazę?

Baza nie jest obowiązkowa, ale wygładza pory, przedłuża trwałość makijażu i pomaga podkładowi się trzymać. Wybierz wersję pod swój typ cery: matującą, jeśli skóra szybko się błyszczy, albo nawilżającą, jeśli jest sucha. Jeśli twoja cera nie sprawia kłopotów, możesz ją pominąć i przejść od razu do podkładu.

Czym nakładać podkład, żeby wyszedł naturalnie?

Gąbeczka daje naturalne, wtopione w skórę wykończenie, pędzel większe krycie, a palce dobrze rozprowadzają produkt. Wybór zależy od tego, ile krycia potrzebujesz i jakiej formy podkładu używasz. W każdym przypadku nakładaj cienką warstwę od środka twarzy na zewnątrz i dokładnie rozcieraj przy linii włosów.

Jakie pędzle kupić na początek i jak o nie dbać?

Na początek wystarczy podstawowy zestaw pędzli, a ich liczbę zwiększaj w miarę nabierania wprawy. Przy zakupie sprawdź, czy włosie jest zbite i dobrze umocowane w skuwce oraz czy uchwyt i skuwka są solidnie sklejone. Myj pędzle przynajmniej raz w tygodniu delikatnym szamponem, mydłem lub specjalnym płynem, odciśnij nadmiar wody w ręcznik i susz na płasko lub włosiem w dół.

Natalia Woźniak
Z pracowni

Natalia Woźniak

Stylistka paznokci i autorka DIY beauty - manicure krok po kroku i domowe kosmetyki, które działają.

Poznaj pracownię