Od czego zacząć profesjonalny makijaż w domu i co przygotować na stole?
Profesjonalny efekt zaczyna się, zanim sięgniesz po podkład, bo makijaż w domu robisz na skórze, a nie na zdjęciu z internetu. Zanim cokolwiek nałożysz, przygotuj miejsce pracy: ustaw lustro tak, żeby światło padało na twarz równomiernie i miało barwę zbliżoną do dziennego, bo w ciepłym, żółtym oświetleniu odcień podkładu ocenisz błędnie. Obok połóż to, czego naprawdę użyjesz, a nie całą kosmetyczkę.
Do startu wystarczą podkład albo krem koloryzujący, korektor, róż, tusz do rzęs i coś do ust. Puder dołóż, jeśli skóra szybko się błyszczy albo kosmetyki zbierają się w załamaniach. Bazy pod makijaż, bronzer, rozświetlacz i paletę cieni kupuj dopiero wtedy, gdy wiesz, po co ci one na twarzy.
Sekret tkwi w narzędziach: pędzle do makijażu i gąbki decydują o tym, jak kosmetyk się rozprowadzi, więc miej pod ręką przynajmniej jeden pędzel do podkładu i jeden do pudru. Myj je regularnie, bo brudne pędzle i gąbki drażnią skórę i powodują nawrót niedoskonałości.
Kolejność ma znaczenie. Trzymaj się jej za każdym razem, a zobaczysz, że profesjonalny makijaż to kwestia metody, nie ilości produktów.
- Dokładnie oczyść twarz i przetrzyj tonikiem dopasowanym do rodzaju skóry. Tonik przywraca naturalne pH i zamyka pory, żeby podkład nie osiadał w ich wnętrzu.
- Poczekaj, aż tonik wyschnie, nałóż krem i daj mu około 10 minut, żeby się wchłonął. Serum albo krem wmasuj kilka minut przed malowaniem, inaczej kosmetyki będą się wałkować.
- Nałóż bazę, która wygładza i rozjaśnia skórę oraz sprawia, że makijaż lepiej się wtopi i dłużej się trzyma.
- Zakryj niedoskonałości korektorem punktowo, tylko tam, gdzie ich potrzebujesz. Nakładaj go pędzelkiem, aplikatorem albo wklepuj palcem.
- Rozprowadź podkład cienką warstwą od środka twarzy na zewnątrz. Odcień dobierz jak najbliżej koloru skóry, żeby nie powstał efekt maski.
- Utrwal całość pudrem, omiatając twarz grubym pędzlem zgodnie z kierunkiem meszku, nigdy pod włos. Więcej pudru daj w strefie T, mniej na policzkach i pod oczami.
Dopiero na tym podłożu malujesz oczy i brwi: cień rozprowadź pędzelkiem po całej powiece, niemal pod brew, żeby optycznie powiększyć oko. Pamiętaj, że profesjonalne kosmetyki nie oznaczają mocnego krycia ani ostrego konturowania. Gruba warstwa podkładu podkreśla pory, przesuszone miejsca i drobne linie, więc lepiej nałóż drugą cienką warstwę niż jedną grubą. Przy następnym makijażu zacznij od kroków przygotowania skóry i sprawdź, czy podkład trzyma się dłużej i wygląda spójnie z twarzą.
Jak przygotować skórę, żeby makijaż wyglądał naturalnie i trzymał się cały dzień?
Zanim sięgniesz po podkład, zatrzymaj się przy skórze. Makijaż w domu wygląda dobrze tylko wtedy, gdy podłoże jest oczyszczone i nawilżone. Zacznij od dokładnego umycia twarzy, bo od tego zależy, jak kosmetyki się rozłożą i jak długo zostaną na miejscu.
Po oczyszczeniu przetrzyj skórę tonikiem dobranym do jej rodzaju. Tonik przywraca naturalne pH i zamyka pory, dzięki czemu podkład nie osadza się w ich wnętrzu. To jeden z tych kroków, które łatwo pominąć, a potem dziwić się, że cera błyszczy się po dwóch godzinach.
Kiedy tonik wyschnie, nałóż krem do twarzy. Serum albo ulubiony krem wmasuj kilka minut przed malowaniem, żeby zdążyły się wchłonąć. Odczekaj, aż wszystko wejdzie w skórę. Jeśli nałożysz podkład na lepką warstwę, kosmetyk zacznie się wałkować i zamiast naturalnego efektu wyjdzie plama przy nosie.
Dopiero teraz sięgnij po bazę. Wygładza i rozjaśnia skórę, a makijaż dobrze się w nią wtapia, jest bardziej naturalny i trwalszy. Baza to nie ten sam produkt co krem nawilżający, więc nie zastępuj jednego drugim. Przy przygotowaniu skóry do makijażu kolejność ma znaczenie większe niż sama liczba kosmetyków.
Odcień podkładu dobierz jak najbliżej koloru własnej skóry, żeby nie skończyć z efektem maski. Jeśli używasz bronzera, możesz wziąć ton jaśniejszy, bo wiele podkładów po nałożeniu ciemnieje. Gruba warstwa krycia podkreśla pory, przesuszone miejsca i drobne linie, dlatego lepiej nałóż niewiele produktu i rozprowadź go od środka twarzy na zewnątrz.
Puder nakładaj oszczędnie i nie wszędzie tak samo. W strefie T, czyli na czole i nosie, gdzie zbiera się sebum, daj go więcej, a na policzkach i pod oczami mniej. Rozprowadzaj go grubym pędzlem kolistymi ruchami zgodnie z kierunkiem meszku, nigdy pod włos.
O trwałość makijażu zadbasz też poza samym malowaniem. Pędzle i gąbki myj regularnie, bo brudne akcesoria podrażniają skórę i powodują nawroty niedoskonałości. Nie musisz mieć od razu całego zestawu narzędzi. Na początek wystarczą podkład lub krem koloryzujący, korektor, róż, tusz do rzęs i coś do ust, a bazę, bronzer, rozświetlacz i paletę cieni dokupuj wtedy, gdy wiesz, jaki efekt chcesz nimi osiągnąć.
Makijaż naturalny nie oznacza mocnego krycia ani ostrego konturowania. Chodzi o to, żeby całość wyglądała spójnie z twoją twarzą. Przy pielęgnacji skóry pamiętaj jeszcze o jednym: makijaż na wesele musi dobrze wyglądać w świetle dziennym, wieczornym i na zdjęciach, więc zrób wcześniej próbę.

Jak dobrać i nałożyć podkład, żeby nie było efektu maski?
Efekt maski bierze się najczęściej z jednej decyzji: sięgasz po podkład o ton lub dwa ciemniejszy albo jaśniejszy od szyi. Odcień podkładu powinien być jak najbardziej zbliżony do koloru skóry, żeby uniknąć efektu maski, a nie do tego, co widzisz na zdjęciu w internecie. Testuj na linii żuchwy, nie na dłoni.
Drugi powód to ilość. Gruba warstwa podkładu podkreśla pory, przesuszone miejsca i drobne linie. Lepszy efekt daje niewielka ilość produktu rozprowadzona od środka twarzy na zewnątrz, cienkimi ruchami, i dokładanie tylko tam, gdzie naprawdę brakuje krycia.
Trzecia rzecz to wybór produktu. Podkład do makijażu na cały dzień nie musi być ciężki. Profesjonalny efekt nie oznacza mocnego krycia, ostrego konturowania ani dużej ilości pudru, bo dobry makijaż wygląda spójnie z twarzą.
Jeśli codziennie robisz makijaż dzienny, wystarczy podkład albo krem koloryzujący, korektor, róż, tusz do rzęs i produkt do ust. Puder przyda się, jeśli skóra szybko się błyszczy albo kosmetyki zbierają się w załamaniach.
Przy makijażu twarzy wizażyści nie nakładają każdego kosmetyku jednakowo na całą twarz. Więcej pudru stosują w strefie T, mniej na policzkach i pod oczami. Ty zrób tak samo: matuj czoło, nos i brodę, a boki twarzy zostaw z naturalnym wykończeniem.
Podkład warto wybrać o ton jaśniejszy, zwłaszcza gdy używasz bronzera, bo sporo podkładów po nałożeniu się utlenia i ciemnieje. Na następny raz sprawdź kolor przy dziennym świetle, przy oknie, zanim wyjdziesz z domu.
Jak zrobić korektę twarzy korektorem i pudrem bez podkreślania porów i suchych miejsc?
Korektor nakładaj punktowo tylko tam, gdzie naprawdę coś chcesz ukryć. Popękane naczynka, przebarwienia, pojedyncze wypryski, wszystko inne zostaw w spokoju. Punktowe krycie wygląda naturalniej niż warstwa rozprowadzona po całej twarzy.
Gruba warstwa podkładu podkreśla pory, przesuszone miejsca i drobne linie. Lepiej nałożyć niewiele produktu i rozprowadzić go od środka twarzy na zewnątrz. Odcień podkładu wybieraj zbliżony do koloru skóry, żeby nie skończyć z efektem maski.
Puder nakładaj inaczej niż resztę makijażu. Wizażyści więcej pudru stosują w strefie T, czyli na czole i nosie, a mniej na policzkach i pod oczami. Grubym pędzlem omiataj twarz kolistymi ruchami zgodnie z kierunkiem meszku, nigdy pod włos.
Konturowanie twarzy, róż, bronzer i rozświetlacz to dodatki, nie podstawa. Profesjonalny efekt nie oznacza mocnego krycia ani ostrego konturowania. Dobry makijaż wygląda spójnie z twoją twarzą, a nie jak nałożona z zewnątrz warstwa.
Pędzle i gąbki myj regularnie. Brudne narzędzia odkładają na skórę resztki kosmetyków i bakterie, co kończy się podrażnieniami i nawrotem niedoskonałości. Czysty pędzel to też lepsze rozprowadzenie produktu, bo nie zbiera się on w jednym miejscu.
Jak pomalować oczy, żeby wyglądały na większe i bez smug?
Cienie do powiek rozprowadzaj pędzelkiem po całej powiece, niemal pod brew. Dzięki temu oko optycznie się otwiera, zamiast zamykać w jednej plamie koloru przy rzęsach. To jedna z tych rzeczy, które odróżniają profesjonalny makijaż od mocnego krycia na powiece.
Zacznij od jasnego odcienia na całej powiece, a ciemniejszy dokładaj tylko w zewnętrznym kąciku i w załamaniu. Rozcieraj go ruchami na zewnątrz, w stronę skroni, nigdy w dół. Kolor zostaw w jednej tonacji, bo dwie kontrastujące barwy na raz tworzą smugę, którą trudno potem naprawić.
Zanim sięgniesz po tusz do rzęs, przetrzyj powiekę i okolice oka, żeby pozbyć się resztek cieni. Tusz nakładaj od nasady rzęs, zygzakiem, i prowadź szczoteczkę do końca włosa. Górne rzęsy wystarczy podkręcić, dolne pomiń albo muśnij delikatnie, jeśli nie chcesz efektu ciężkiej oprawy.
Brwi to rama całego makijażu oczu, więc uzupełnij je na koniec. Podkreśl kształt krótkimi ruchami, zgodnie z kierunkiem włosków, i rozczesz je szczoteczką. Nie dorysowuj jednej grubej linii, bo twarz od razu wygląda sztucznie.
Makijaż oczu trzyma się dłużej, gdy nie nakładasz go na wilgotną skórę i nie przeciągasz pędzelkiem tam i z powrotem. Jeden ruch, jedna warstwa, odrobina cierpliwości przy rozcieraniu. Przy następnym razie ogranicz ciemny cień do samego zewnętrznego kącika i zobacz, czy oko wygląda szerzej.
Jak wykończyć makijaż ust i całej twarzy, żeby przetrwał do wieczora?
Puder nakładaj tak, jak robią to wizażyści: nie wszędzie tyle samo. Więcej produktu w strefie T, czyli na czole i wokół nosa, mniej na policzkach i pod oczami. Gruby pędzel omiata twarz kolistymi ruchami zgodnie z kierunkiem meszku, nigdy pod włos.
Róż i rozświetlenie to moment, w którym makijaż przestaje być płaski. Róż nakładaj wyżej, na kości policzkowe, i rozcieraj ku skroniom. Rozświetlacz zostaw na szczyty: górę kości policzkowych, łuk nad brwią, środek nosa.
Brwi dopełniają całość, bo to one porządkują twarz. Uzupełnij ubytki krótkimi ruchami, naśladując kierunek włosków, i rozczesz je szczoteczką. Nie domaluj jednej linii na całości, bo wtedy twarz wygląda twardo.
Makijaż ust zacznij od konturu, ale nie obrysowuj go mocno poza naturalną krawędź. Wypełnij środek i przyklep ustami, a nadmiar produktu zdejmij chusteczką. Dopiero potem dołóż kolor drugą, cienką warstwą.
Na koniec utrwalacz. Rozpyl go z odległości wyciągniętego ramienia, ruchem przypominającym literę X i drugim, poziomym. Trzymaj oczy zamknięte, aż mgiełka osiądzie, żeby nie zaciągnąć produktu na rzęsy.
Cały makijaż krok po kroku ma jeden cel: żeby wieczorem wyglądał jak rano. Jeśli po kilku godzinach coś się rozjeżdża, nie dokładaj kolejnej warstwy. Sięgnij po bibułkę, zdejmij nadmiar sebum i popraw tylko to jedno miejsce.
Sprawdź efekt w dwóch świetlówkach, zanim wyjdziesz. Lustro przy oknie pokaże ci, czy podkład nie odcina się od szyi, a lampka w łazience, czy róż nie jest za mocny. Przy następnym makijażu popraw to, co zauważysz dopiero na zdjęciu.
Pytania czytelników
Czy do profesjonalnego makijażu potrzebuję drogich kosmetyków?
Nie, na początek wystarczy podkład lub krem koloryzujący, korektor, róż, tusz do rzęs i produkt do ust. Bazę, bronzer, rozświetlacz i paletę cieni dokupuj dopiero wtedy, gdy wiesz, jaki efekt chcesz dzięki nim uzyskać. Puder przyda się, jeśli skóra szybko się błyszczy albo kosmetyki zbierają się w załamaniach.
Jakie pędzle i akcesoria są potrzebne do makijażu w domu?
Sekret tkwi w narzędziach, przede wszystkim w pędzlach i gąbkach do nakładania kosmetyków. Warto zainwestować w ich różnorodność, bo to one ułatwiają aplikację i pozwalają na precyzyjne wykończenie. Pamiętaj o regularnym myciu pędzli i gąbek, bo przedłuża to ich żywotność i zapobiega podrażnieniom skóry oraz nawrotom niedoskonałości.
Jakie lustro wybrać do makijażu?
Lustro powinno mieć oświetlenie neutralne, czyli możliwie najbliższe naturalnemu światłu dnia. Dzięki temu zobaczysz kolory kosmetyków takimi, jakie są naprawdę, i unikniesz efektu zaskoczenia po wyjściu z domu.
Czym różni się makijaż na wesele od makijażu na co dzień?
Makijaż na wesele powinien dobrze prezentować się w świetle dziennym, wieczornym i na zdjęciach, dlatego warto wykonać wcześniej próbę. Makijaż na cały dzień przygotowuje się inaczej niż na wyjście wieczorowe, bo to zależy od twoich potrzeb. Profesjonalny efekt nie oznacza przy tym mocnego krycia, ostrego konturowania ani dużej ilości pudru.