Od czego zacząć naukę makijażu twarzy, żeby nie zniechęcić się po pierwszej próbie?
Zacznij od trzech, czterech kosmetyków i jednego wieczoru na próbę, a nie od pełnej kosmetyczki. Makijaż dla początkujących ma być prosty w wykonaniu, ale nie musi przez to wyglądać mniej efektownie niż ten robiony zaawansowanymi metodami (Wizaz.pl). Na start wystarczy kilka produktów, a ich liczbę zwiększasz, gdy nabierzesz wprawy (Wizaz.pl). Przy delikatnym makijażu dziennym możesz ograniczyć je do minimum, a po pełniejszy zestaw sięgać wieczorem i na większe okazje, na przykład na wesele (Wizaz.pl).
Najwięcej zależy od skóry, nie od koloru cienia. Kluczem do trwałego i naturalnie wyglądającego makijażu jest przygotowanie skóry przed nałożeniem kolorowych kosmetyków (Chic & Kouture Magazine). Jeśli ten etap pominiesz, krycie podkładu wyjdzie nierówne, suche skórki staną się widoczne, a makijaż szybciej się zetrze (Orchardtoys). Nawet cera tłusta potrzebuje nawodnienia, bo nadmierne wysuszenie może nasilać produkcję sebum (Orchardtoys).
- Oczyść twarz delikatnym żelem lub pianką, żeby usunąć sebum i zanieczyszczenia.
- Przetrzyj skórę tonikiem, który przywraca naturalne pH i przygotowuje ją do dalszej pielęgnacji.
- Nałóż krem nawilżający dopasowany do typu cery.
- Wybierz podkład i sprawdź odcień na linii żuchwy, nie na dłoni.
- Rozprowadź podkład od środka twarzy na zewnątrz wilgotną gąbeczką albo pędzlem o zbitym włosiu.
- Dokończ punktowo korektorem, różem, cieniami i tuszem do rzęs.
Korektor pod oczy bierz jaśniejszy od podkładu, a na niedoskonałości odcień nieco ciemniejszy (Chic & Kouture Magazine). Nakładasz go punktowo, nie na całą twarz, bo od tego jest podkład (portaluroda.pl). Róż prowadź po jabłuszkach policzków w stronę skroni, żeby cera wyglądała zdrowo (Chic & Kouture Magazine).
Przy nauce makijażu krok po kroku trzymaj się neutralnych cieni: beżu, brązu i szarości (Chic & Kouture Magazine). Brwi wyznacz tak, żeby zaczynały się na linii skrzydełka nosa, unosiły nad tęczówką i kończyły ukośnie za zewnętrznym kątem oka (Chic & Kouture Magazine).
Dopiero po kilku próbach dokładaj kolejne kosmetyki do makijażu i zmieniaj techniki aplikacji. Puder nakładaj jako delikatną warstwę utrwalającą to, co zrobiłaś wcześniej, a nie grubą maskę (portaluroda.pl). Tusz prowadź lekkim zygzakowatym ruchem, wtedy oko nabiera głębi bez efektu sztucznych rzęs (portaluroda.pl).
Pędzle do makijażu myj regularnie, bo na brudnym włosiu łatwo przenieść na twarz resztki podkładu i bakterie. Przy następnej próbie zmień jedną rzecz: odcień podkładu albo kolejność kroków i sprawdź, czy makijaż twarzy wygląda lepiej.

Jak przygotować skórę do makijażu, żeby podkład nie podkreślał suchych skórek?
Podkład, który po godzinie wchodzi w suche skórki, zwykle nie jest temu winien. Problem leży w tym, co zrobiłaś z twarzą przed nałożeniem koloru. Zaniedbanie tego etapu kończy się nierównym kryciem, podkreślonymi suchymi skórkami i makijażem, który ściera się szybciej, niż powinien. To widać na skórkach wokół nosa i na policzkach.
Zacznij od oczyszczenia twarzy delikatnym żelem albo pianką. Usuwasz sebum i zanieczyszczenia, ale nie zostawiasz skóry ściągniętej. Potem tonik, który przywraca naturalne pH i przygotowuje skórę do dalszej pielęgnacji.
Nawilżenie dopasuj do typu cery. Nawet cera tłusta potrzebuje nawodnienia, bo jej przesuszenie może nasilać produkcję sebum. Krem nawilżający to nie dodatek, tylko warunek, żeby podkład położył się równo.
Dopiero na tak przygotowaną twarz wchodzi baza pod makijaż. Wyrównuje powierzchnię skóry i przedłuża trwałość podkładu. Jeśli chcesz, żeby makijaż twarzy wyglądał świeżo po kilku godzinach, ten krok ma sens większy niż dokładanie kolejnej warstwy krycia.
Oczyszczenie, tonizacja i nawilżenie to podstawa trwałego makijażu. Bez nich nawet drogi podkład będzie wyglądał na zmęczony i podkreśli to, co chciałaś ukryć.
Jak dobrać i nałożyć podkład, żeby twarz nie wyglądała jak maska?
Zły odcień podkładu poznasz po tym, że twarz odcina się od szyi, a makijaż wygląda na nałożony osobno na każdą część ciała. Testuj produkt na linii żuchwy, nie na dłoni, bo skóra ręki ma inny kolor niż twarz. Dopiero ten odcień pokaże, czy podkład zlewa się z szyją, czy tworzy widoczną granicę.
Sam kolor to połowa roboty. Drugą połowę robi przygotowanie skóry, bo to ono decyduje o trwałym i naturalnie wyglądającym makijażu. Oczyszczenie, tonizacja i nawilżenie to podstawa trwałego makijażu. Zaniedbanie tego etapu kończy się nierównym kryciem i podkreślonymi suchymi skórkami.
Krem dobierz do typu cery. Nawet tłusta skóra potrzebuje nawodnienia, bo jej nadmierne wysuszenie może prowadzić do wzmożonej produkcji sebum. Przy suchej skórze suchy podkład podkreśli każdą łuskę, a przy tłustej zbyt nawilżający spłynie po kilku godzinach. Jeśli chcesz, żeby twarz wyglądała świeżo przez wiele godzin, nie pomijaj bazy pod makijaż, bo wyrównuje powierzchnię skóry i przedłuża trwałość podkładu.
Samą aplikację zacznij od środka twarzy i prowadź gąbeczką lub pędzlem o zbitym włosiu na zewnątrz. Gąbeczkę zwilż przed użyciem, wtedy podkład wchodzi w skórę cieniej i daje bardziej naturalnego efektu niż nakładany na sucho. Krycie buduj warstwami, dokładając produkt tylko tam, gdzie naprawdę go brakuje.
Korektor traktuj punktowo. Jaśniejszy odcień idzie pod oczy, nieco ciemniejszy na pojedyncze niedoskonałości. Zamalowanie całej twarzy korektorem to najkrótsza droga do efektu maski, bo produkt osiada w zmarszczkach i podkreśla to, co miał ukryć.
Na koniec przypieczętuj całość delikatną warstwą pudru, który utrwala wcześniejsze kroki, a nie tworzy grubą maskę na twarzy. Przy następnym makijażu sprawdź najpierw odcień na żuchwie i nawilżenie skóry, dopiero potem sięgaj po kolejne warstwy.
Jak używać korektora i pudru, żeby ukryć niedoskonałości bez efektu zmęczonej twarzy?
Korektor to najczęściej niewłaściwie używany kosmetyk w całym makijażu. Wiele osób nakłada go na całą twarz, a potem dziwi się, że cera wygląda na zmęczoną i szarą. Tymczasem korektor służy do punktowego ukrywania niedoskonałości i cieni pod oczami, a nie do zamalowywania wszystkiego.
Zacznij od rozjaśnienia wewnętrznego kącika oka. To jeden ruch, który otwiera spojrzenie i sprawia, że twarz wygląda na wypoczętą. Dopiero potem sięgnij po odcień nieco ciemniejszy i przyłóż go dokładnie na pojedyncze kropki czy zaczerwienienia.
Pod oczy wybierz korektor jaśniejszy od podkładu. Jeśli użyjesz ciemniejszego, zamiast rozświetlić, podkreślisz cień i dodasz sobie lat. Na niedoskonałości działa odwrotna zasada: odcień zbliżony do skóry albo minimalnie ciemniejszy kryje lepiej niż jasny.
Puder to nie gruba maska, tylko delikatna warstwa utrwalająca to, co zrobiłaś wcześniej. Nabierz go na pędzel, strząśnij nadmiar i przeciągnij po strefie T oraz tam, gdzie makijaż najszybciej się wyciera. Gruba warstwa pudru podkreśla suche skórki i postarza.
Kiedy przygotujesz skórę, czyli oczyścisz ją, przetrzesz tonikiem i nawilżysz, podkład i korektor leżą równiej i nie wchodzą w zagłębienia. To przygotowanie przekłada się wprost na trwałość makijażu. Zadbana cera to także lepszy efekt różu i rozświetlacza.
Róż nakładaj na jabłuszka policzków i rozciągaj w stronę skroni. Rozświetlacz zostaw na koniec i dotknij nim tylko miejsca, które naturalnie łapią światło: kości policzkowe, łuk brwiowy, środek czoła. Przy następnym makijażu twarzy zacznij od punktowego korektora zamiast rozsmarowywać go po całej twarzy.
Jak zrobić pierwszy makijaż oczu i brwi, żeby spojrzenie wyglądało naturalnie?
Zacznij makijaż oka od czegoś, co nie wymaga wprawy: neutralnych cieni do powiek w beżach, brązach i szarościach. Na początek sięgaj właśnie po takie kolory, bo najłatwiej je rozetrzeć i nie zostawiają ostrych granic. Dopiero z wprawą dokładaj mocniejsze odcienie.
Jeden odcień rozprowadź po całej ruchomej powiece, a ciemniejszy wciśnij w zewnętrzny kącik i przeciągnij go lekko w stronę skroni. Rozcieraj pędzelkiem na granicy kolorów, aż przejście przestanie być widoczne. Jeśli rano brakuje ci czasu, ten jeden krok wystarczy, żeby makijaż oka wyglądał na skończony.
Tusz do rzęs nakładaj lekkim, zygzakowatym ruchem od nasady. Spojrzenie nabiera głębi, a rzęsy nie sklejają się w sztuczne strąki. Przy makijażu oka dla początkujących to najbezpieczniejszy sposób, żeby podkreślić oko bez ryzyka efektu maski.
Brwi wyznacz sobie przed malowaniem. Powinny zaczynać się na linii skrzydełka nosa, unosić się nad tęczówką i kończyć ukośnie za zewnętrznym kątem oka. Te trzy punkty zaznacz kredką do brwi, a potem wypełnij kształt krótkimi ruchami, naśladując kierunek włosków.
Lepiej zacząć od zbyt jasnego koloru niż od zbyt ciemnego, bo jasny zawsze możesz pogłębić, a ciemnego nie cofniesz. Kredka w odcieniu zbliżonym do twoich włosów wygląda na twarzy spokojniej niż mocny kontur. Przy naturalnym makijażu brwi mają porządkować twarz, nie przyciągać całej uwagi.
Zanim dojdziesz do oczu, przygotuj skórę. Oczyszczenie, tonizacja i nawilżenie to podstawa trwałego makijażu, a zaniedbanie tego etapu kończy się nierównym kryciem i podkreślonymi suchymi skórkami. Krem nawilżający dopasuj do typu cery, bo nawet cera tłusta potrzebuje nawodnienia.
Podkład nakładaj gąbeczką lub pędzlem o zbitym włosiu, równomiernie od środka twarzy na zewnątrz. Odcień testuj na linii żuchwy, nie na dłoni, bo tam kolor wygląda inaczej niż na twarzy. Korektor pod oczy wybierz jaśniejszy od podkładu, a na niedoskonałości odrobinę ciemniejszy. Służy do punktowego ukrywania cieni i wyprysków, nie do zamalowywania całej twarzy.
Przy następnym makijażu zostaw sobie o jedną warstwę mniej, niż miałabyś ochotę nałożyć. Cienka warstwa cieni rozetrze się lepiej, a brwi wypełnione delikatnie wyglądają naturalniej niż mocno domalowane.
Jak wykonać delikatny makijaż dzienny krok po kroku i co zmienić na większe wyjście?
Makijaż dzienny ma być lekki i szybki, ale nie znaczy to, że wyjdzie mniej efektownie niż pełny makijaż na wieczór. Wystarczy kilka kosmetyków, a liczbę możesz zwiększać, kiedy nabierzesz wprawy. Zanim cokolwiek nałożysz, przygotuj skórę, bo to ona decyduje o trwałości.
Oczyszczenie, tonizacja i nawilżenie to podstawa, bez której makijaż osypuje się i podkreśla suche skórki. Krem dobierz do swojego typu cery, a przy cerze tłustej nie odpuszczaj nawilżenia, bo przesuszona skóra produkuje więcej sebum.
Kolejność ma znaczenie, bo każdy krok opiera się na poprzednim:
- Oczyść twarz żelem lub pianką, przetrzyj tonikiem i nałóż krem nawilżający.
- Rozprowadź cienką warstwę bazy, żeby makijaż utrzymał się dłużej.
- Nałóż podkład od środka twarzy na zewnątrz, wilgotną gąbeczką albo pędzlem o zbitym włosiu. Odcień testuj na linii żuchwy, nie na dłoni.
- Korektorem jaśniejszym od podkładu rozświetl cienie pod oczami, a ciemniejszym punktowo zakryj niedoskonałości.
- Przypudruj twarz delikatną warstwą, żeby utrwalić to, co zrobiłaś wcześniej.
- Na koniec róż na jabłuszka policzków, neutralne cienie na powieki, tusz do rzęs zygzakiem i pomadka.
Ten zestaw kroków to cały makijaż krok po kroku na dzień. Brwi wyznacz tak, żeby zaczynały się na linii skrzydełka nosa i kończyły ukośnie za zewnętrznym kątem oka, a kredka w beżu lub brązie wystarczy na start. Pomadki wybierz na dzień w odcieniu zbliżonym do naturalnego koloru ust, a mocniejszy kolor zostaw na wieczór. Jeśli pomijasz przygotowanie skóry, krycie wychodzi nierówne, a makijaż ściera się szybciej.
Na większe wyjście, wesele czy kolację, sięgnij po pełniejszy zestaw. Dochodzi konturowanie, czyli delikatne podkreślenie kości policzkowych, łuku brwiowego i środka czoła, oraz mocniejsze usta. Zasada zostaje ta sama: makijaż krok po kroku budujesz warstwami, a nie nakładasz wszystko naraz. Następnym razem sprawdź, która warstwa najszybciej się przeciera, i zacznij od niej.
Najczęściej zadawane pytania
Jakie pędzle do makijażu kupić na start i ile to kosztuje?
Na początek wystarczą cztery: płaski do podkładu (albo gąbka typu beauty blender), duży puchaty do pudru, średni skośny do różu i mały płaski do cieni. Zestaw z drogerii nie musi być drogi, a pojedyncze pędzle z włosia syntetycznego kupisz w przystępnej cenie za sztukę. Syntetyki są lepsze dla początkujących, bo się nie gubią i łatwo je umyć mydłem pod ciepłą wodą.
Czym zmywać makijaż, żeby nie zapychać skóry?
Najpierw płyn micelarny lub olejek do demakijażu na watkę, potem żel myjący i dopiero krem nawilżający. Olejek radzi sobie z tuszem i podkładem wodoodpornym, micel sam często nie domywa podkładu i zostawia film na skórze. Jeśli po zmyciu wacik jest jeszcze brudny, powtórz krok z żelem. Chusteczki nawilżane zostaw na wyjazdy, bo trą skórę i rzadko domywają wszystko.
Ile trwa makijaż dzienny i co zrobić, żeby się nie rozmazał?
Prosty makijaż dzienny nie zajmuje dużo czasu, a utrzymuje się przez znaczną część dnia. Pod podkład nałóż bazę matującą w strefie T, a na koniec spryskaj twarz mgiełką utrwalającą. W ciągu dnia nie dotykaj twarzy palcami, poprawki rób pudrem w kamieniu i chusteczką matującą zamiast dokładać kolejną warstwę podkładu.
Jaki podkład wybrać do cery tłustej, a jaki do suchej?
Do tłustej sięgnij po podkład o wykończeniu matowym, najlepiej z oznaczeniem „long wear” albo „oil free”. Do suchej wybierz podkład nawilżający, satynowy lub w płynie, z dodatkiem gliceryny albo kwasu hialuronowego. Mieszana cera radzi sobie z podkładem półmatowym, a strefę T dodatkowo przypudruj. Testuj zawsze na żuchwie, nie na dłoni, bo odcień skóry na ręce bywa inny.