kobieca·ręka uroda w Twoich rękach
Makijaż

Makijaż na lato - 7 trików na trwały efekt w upały

Latem makijaż szybko traci świeżość przez upał i wilgoć. Poznaj 7 trików, które naprawdę robią różnicę i pomagają utrzymać lekki efekt przez cały dzień.

11 min czytania
Z pracowni - Makijaż

7 trików na trwały makijaż w upały, które naprawdę robią różnicę

Latem makijaż musi być lekki, trwały i wygodny dla skóry. Wysokie temperatury, słońce i wilgoć sprawiają, że ciężkie formuły szybko tracą świeżość. Poniżej siedem trików, które w praktyce robią największą różnicę.

  1. Przygotowana skóra: dobrze nawilżona cera dłużej trzyma kosmetyki i mniej się wałkuje.
  2. Krem z filtrem: wysoki czynnik chroniący przed promieniowaniem słonecznym nakładaj zawsze, odczekaj kilka minut.
  3. Lekka formuła: krem koloryzujący albo podkład o satynowym wykończeniu zamiast ciężkiego krycia.
  4. Cienkie warstwy: nakładaj podkład stopniowo i dokładaj tylko tam, gdzie naprawdę trzeba.
  5. Puder po pierwszej warstwie: delikatne utrwalenie od razu, potem reszta makijażu.
  6. Róż wysoko i bronzer techniką 3: naturalny efekt muśnięcia słońcem bez pomarańczowej plamy.
  7. Mgiełka utrwalająca: spaja warstwy i tworzy cienką barierę przed potem i wilgocią.

Zacznij od pielęgnacji, bo to ona decyduje o tym, jak długo trzyma się makijaż na lato. Dobrze nawilżona skóra lepiej przyjmuje kosmetyki, a picie odpowiedniej ilości wody sprawia, że podkład wtopi się w nią równiej. Po kremie z filtrem odczekaj kilka minut, żeby składniki się wchłonęły, i dopiero wtedy sięgaj po kolor.

Latem wybieraj raczej krem koloryzujący, czyli lekki produkt łączący nawilżenie z delikatnym kryciem, niż tradycyjny podkład. Ciężka, matująca formuła w upał potrafi się ściastkować, a lekka warstwa wygląda świeżo i nie obciąża cery.

Przy podkładzie licz się z tym, że mniej znaczy więcej. Nakładaj go cienkimi warstwami i dokładaj punktowo tylko tam, gdzie widać niedoskonałości. Produkt wklepuj gąbeczką albo palcami zamiast rozcierać pędzlem, bo wtedy nie uszkadzasz jego struktury. Część makijażystów pudruje twarz już po pierwszej cienkiej warstwie podkładu i dopiero potem dokłada kolejne produkty, co pomaga utrzymać całość na miejscu w upalne dni. Pamiętaj, że letni makijaż ma wyrównywać koloryt, a nie tworzyć efektu maski.

Kolor dodawaj oszczędnie. Róż nakładaj wysoko na policzkach i rozcieraj ku skroniom, żeby uzyskać efekt skóry muśniętej słońcem. Bronzer prowadź techniką 3, czyli przy linii włosów, pod kością policzkową i na linię żuchwy. Omijaj środek czoła, nos i brodę, bo w upale łatwo o przybrudzenie i ciężką pomarańczową plamę. Zamiast rozświetlacza z brokatem wybierz drobny pigment mineralny, na przykład mikę, która odbija światło dyskretniej.

Na koniec utrwal. Mgiełka utrwalająca po całym makijażu tworzy cienką barierę i pomaga mu zostać na miejscu dłużej, więc nie musisz sypać grubej warstwy pudru. W torebce trzymaj bibułki matujące i lekki puder w kompakcie, żeby w ciągu dnia szybko skorygować świecenie się skóry. Postaw też na wodoodporny tusz do rzęs, który przetrwa największy upał. Przy następnym makijażu na upalne dni zacznij od nawilżenia i filtru, a krycie buduj warstwami.

Close-up of a young woman's serene expression in monochrome.

Jak przygotować skórę, żeby makijaż nie spływał i nie znikał w upał?

Zacznij od pielęgnacji, nie od kolorówki. Dobrze nawilżona cera lepiej trzyma kosmetyki i nie waży się w ciągu dnia. Zanim sięgniesz po podkład, nałóż krem nawilżający dopasowany do swojej skóry.

Zaraz po nim idzie ochrona przeciwsłoneczna. Krem z wysokim filtrem, czyli wskaźnikiem mówiącym, jak długo produkt chroni przed promieniowaniem, czyli niewidzialnym światłem słonecznym, które przyspiesza starzenie, jest latem koniecznością. Odczekaj kilka minut, żeby składniki się wchłonęły, i dopiero wtedy zaczynaj makijaż na lato.

Picie odpowiedniej ilości wody też robi różnicę. Skóra jest wtedy bardziej jędrna, ma zdrowszy koloryt i lepiej przyjmuje podkład. To najprostszy element pielęgnacji, a wpływa na to, jak makijaż na lato się prezentuje.

W gorące dni wybieraj lekkie formuły, na przykład krem BB zamiast tradycyjnego podkładu. Ciężki matujący podkład w upał może się ściastkować, więc lżejsza formuła trzyma się lepiej. Kosmetyki wodoodporne też mają sens, gdy ciało się poci.

Podkład nakładaj cienkimi warstwami i dokładaj produkt punktowo tylko tam, gdzie jest potrzebny. Wklepuj go gąbeczką lub palcami zamiast rozcierać pędzlem, bo wtedy nie uszkadzasz struktury produktu. Niektóre makijażystki pudrują twarz już po pierwszej cienkiej warstwie podkładu i dopiero potem nakładają kolejne produkty, co zwiększa trwałość w upał.

Na koniec spryskaj twarz mgiełką utrwalającą. Tworzy cienką barierę, która pomaga utrzymać makijaż na miejscu, i to lepsze rozwiązanie niż gruba warstwa pudru. W ciągu dnia miej pod ręką bibułki matujące i lekki puder w kompakcie, żeby szybko skorygować świecenie się cery. Puder matujący redukuje błyszczenie i blokuje pot oraz sebum, czyli tłuszcz wydzielany przez skórę, który osłabia trwałość makijażu. Przy następnym makijażu sprawdź, czy lżejsza formuła i mgiełka wystarczą, żeby twarz wyglądała świeżo do wieczora.

Jaki podkład wybrać na lato, żeby nie zapychał porów i nie tworzył maski?

Ciężki, mocno kryjący podkład w upał potrafi zrobić więcej szkody niż pożytku. Zamiast matować, ściastkuje się i spłynie, a skóra pod nim nie oddycha. Lepiej sięgnąć po lżejszą formułę o satynowym wykończeniu, która pozwala cerze wyglądać zdrowo i promiennie.

Zamiast tradycyjnego podkładu wybierz krem BB, czyli krem koloryzujący, który wyrównuje koloryt i lekko kryje, ale nie zapycha porów. Taki produkt subtelnie tuszuje drobne niedoskonałości i podkreśla cerę, nie tworząc efektu maski. To rozwiązanie na upalne dni, gdy nie chcesz nosić na twarzy grubej warstwy.

Latem stawia się na efekt glow skin, czyli świeżą i promienną cerę. Sięgnij po lekkie formuły, które nie obciążają skóry. Zanim nałożysz kosmetyki, przygotuj cerę: dobrze nawilżona skóra lepiej utrzymuje makijaż i nie waży się w ciągu dnia.

Podkład nakładaj cienkimi warstwami i dokładaj produkt punktowo tylko tam, gdzie jest potrzebny. Wklepuj go gąbeczką lub palcami, bo rozcieranie pędzlem niszczy strukturę produktu. Pamiętaj też o kremie z wysokim filtrem, czyli wskaźnikiem ochrony przed promieniowaniem. Odczekaj kilka minut, żeby się wchłonął, i dopiero wtedy zaczynaj makijaż.

Przy następnym zakupie sprawdź, czy podkład ma lekką konsystencję i naturalne wykończenie. Ciężka formuła nie ochroni cię przed upałem, tylko pogorszy sprawę.

Gdzie nakładać róż, bronzer i rozświetlacz, żeby twarz wyglądała świeżo, a nie ciężko?

Róż nakładaj wysoko na policzkach i rozcieraj ku skroniom. Taki ruch daje efekt skóry muśniętej słońcem, bez wyraźnej plamy na środku twarzy. Zacznij od niewielkiej ilości produktu, bo w upale łatwiej dołożyć niż odjąć.

Bronzer prowadź techniką 3: przy linii włosów, pod kością policzkową i na linię żuchwy. Unikaj środka czoła, nosa i brody, bo w wysokiej temperaturze łatwo o przybrudzenie i ciężką pomarańczową plamę. Trzymaj się krawędzi twarzy, tam modelowanie wygląda naturalnie.

Z rozświetlaczem uważaj podwójnie. Brokat w słońcu wygląda sztucznie, więc lepiej sięgnąć po kosmetyki z drobnymi pigmentami mineralnymi, na przykład miką, które odbijają światło dyskretniej. Punktowe muśnięcie na szczycie kości policzkowej wystarczy, żeby twarz złapała blask.

Na koniec spójrz na całość przy świetle dziennym, nie w łazience. Jeśli kolory zlewają się w jedną plamę, przejedź palcami po krawędziach, żeby je rozmyć. Przy następnym makijażu zacznij od mniejszej ilości różu i bronzera, a dokładaj je stopniowo, aż uzyskasz efekt, którego szukasz.

Jak zrobić makijaż oczu, który przetrwa upał, wilgoć i pot?

Zacznij od bibułki, nie od kolejnej warstwy cienia. Rano przetrzyj powieki i okolice oczu, żeby nie nakładać kosmetyków na resztki kremu i potu. Na tak przygotowaną skórę makijaż oczu kładzie się równiej i dłużej zostaje na miejscu.

Cienie do powiek wybieraj sypkie i nakładaj je cienko, jednym pociągnięciem. Gruba warstwa w upale zbiera się w załamaniu powieki i wygląda ciężko już po kilku godzinach. Kolor dołóż punktowo tylko tam, gdzie naprawdę go brakuje.

Tusz do rzęs postaw na wodoodporny. Zwykły tusz przy wilgoci i pocie rozmazuje się pod okiem i zostawia ciemne cienie, a wodoodporny tusz trzyma się rzęs nawet w największy upał. Dolną linię rzęs pomaluj oszczędnie, bo tam najczęściej zbiera się wilgoć.

Brwi wypełnij lekkim żelem albo cieniem, bez mocnego obrysu. Kreskę na powiece zrób cienką i przy samej linii rzęs, bo gruby obrys w upale pęka i odciska się na górnej powiece.

Korektor nakładaj punktowo pod oczy i wklepuj gąbeczką albo palcami. Rozcieranie pędzlem rozjeżdża produkt i osłabia krycie, a wklepywanie rozprowadza go równo, bez nadmiaru. Na koniec przypudruj całość cienką warstwą.

Puder sypki matujący blokuje pot i sebum, które najszybciej psują trwałość. Nie syp go grubo, wystarczy muśnięcie pędzlem w strefie T i pod oczami. W ciągu dnia sięgaj po bibułkę, a puder dokładaj dopiero po niej.

Usta zabezpiecz przed słońcem. Krem z wysokim filtrem, czyli wskaźnikiem ochrony przed promieniowaniem ultrafioletowym, nakładaj także na wargi. Po kremie odczekaj kilka minut, żeby się wchłonął, i dopiero wtedy zaczynaj makijaż.

Na koniec spryskaj twarz mgiełką utrwalającą. Tworzy cienką barierę, która spaja warstwy i chroni je przed wilgocią, potem i temperaturą. Przy następnym makijażu zacznij od bibułki, a nie od kolejnej warstwy podkładu.

Jak utrwalić makijaż i poprawiać go w ciągu dnia bez zmywania wszystkiego?

Utrwalenie zaczyna się od warstw, nie od jednego produktu. Zamiast od razu nakładać dużo podkładu, wklepuj go cienko gąbeczką albo palcami i dokładaj punktowo tam, gdzie naprawdę brakuje krycia. Rozcieranie pędzlem gorzej znosi strukturę kosmetyku.

Część makijażystów robi jeszcze inaczej: po pierwszej cienkiej warstwie podkładu delikatnie pudruje twarz, a kolejne produkty nakłada dopiero potem. Taki układ warstw dłużej trzyma się w upał.

Puder sypki matujący redukuje błyszczenie i blokuje pot oraz sebum, które najszybciej rozkładają makijaż. Nie przesadzaj jednak z jego ilością.

Lepiej spryskać twarz mgiełką utrwalającą po skończeniu makijażu. Tworzy cienką barierę, która trzyma całość na miejscu. Utrwalacz w sprayu spaja warstwy i chroni je przed wilgocią, potem i temperaturą.

W ciągu dnia nie dokładaj kolejnych warstw podkładu. Sięgnij po bibułki matujące, przyłóż je tam, gdzie skóra się świeci, a potem popraw lekkim pudrem w kompakcie.

Tusz do rzęs wybierz w wersji wodoodpornej, żeby przetrwał największy upał bez rozmazywania. Przy następnym makijażu sprawdź, czy lżejsza formuła i mgiełka wystarczą, zamiast dokładać pudru.

Najczęściej zadawane pytania

Czy latem trzeba używać kremu z filtrem pod makijaż?

Tak, krem z wysokim filtrem jest latem koniecznością, bo chroni skórę przed promieniowaniem i spowalnia starzenie. Po nałożeniu odczekaj kilka minut, żeby składniki się wchłonęły, i dopiero wtedy zaczynaj makijaż. Bez tego kolejne warstwy będą się wałkować i spływać.

Jak pić wodę, żeby makijaż lepiej się trzymał?

Pij jej tyle, żeby skóra była dobrze nawodniona od środka, bo wtedy jest bardziej jędrna i podkład lepiej się w nią wtopi. Konkretnej liczby szklanek nie podamy, bo zależy ona od twojej wagi, aktywności i temperatury na zewnątrz. Sprawdzaj kolor moczu: jasny słomkowy oznacza, że pijesz wystarczająco.

Czy samoopalacz można rozcieńczyć kremem?

Tak, samoopalacz mieszaj z odżywczym kremem na noc w proporcji 1:1 lub 1:2, żeby opalenizna była subtelna i bez smug. Wymieszaj oba produkty dokładnie przed nałożeniem i rozprowadź równomiernie. Im więcej kremu, tym efekt będzie delikatniejszy.

Czy wodoodporny tusz do rzęs wystarczy na upał?

Zwykle tak, latem wybieraj tusze w wersji wodoodpornej, bo zachowują trwałość nawet w największy upał. Pamiętaj, że taki tusz zmywa się trudniej, więc wieczorem użyj produktu do demakijażu oczu, a nie samej wody. Resztę makijażu też warto oprzeć na kosmetykach wodoodpornych, jeśli ciało się poci.

Natalia Woźniak
Z pracowni

Natalia Woźniak

Stylistka paznokci i autorka DIY beauty - manicure krok po kroku i domowe kosmetyki, które działają.

Poznaj pracownię