Jak przygotować skórę, żeby makijaż wieczorowy przetrwał do trzeciej nad ranem?
Żeby makijaż wieczorowy dotrwał do trzeciej nad ranem, zacznij od skóry, nie od cieni. Podkład kładzie się na to, co pod nim jest, więc jeśli cera jest sucha albo zatkana, każdy produkt zacznie się ważyć i osypywać wcześniej, niż wrócisz do domu. Maybelline New York zwraca uwagę, że makijaż na wieczór ma wyglądać dobrze nawet o trzeciej nad ranem, dlatego przygotowanie skóry peelingiem i nawilżeniem to nie dodatek, a punkt wyjścia.
Przygotowanie cery rozłóż na dwa etapy. Dzień wcześniej zrób domowe spa: maska nawilżająca i płatki pod oczy, jak radzi Stars. W dniu wyjścia wystarczy oczyszczenie i krem, który zdąży wsiąknąć.
Jeśli masz przetłuszczającą się strefę T, sięgnij po matujący podkład i przypudruj czoło, nos i brodę transparentnym pudrem, bo to tam sebum najszybciej rozpuszcza makijaż. Niedoskonałości kryj punktowo korektorem, wklepując go gąbką od środka twarzy na boki, i dopiero potem przypudruj całość. Maybelline New York podkreśla, że takie wklepywanie i porządne przypudrowanie daje maksymalną trwałość.
Baza pod makijaż robi dwie rzeczy naraz: wygładza strukturę skóry i zmniejsza widoczność porów, a przy tym potrafi przedłużyć trwałość podkładu o kilka godzin, pisze Oh My Face. Nakładasz ją cienko na całą twarz, z naciskiem na strefę T. Wybierz wersję matującą, jeśli się świecisz, albo wygładzającą, jeśli widzisz pory i drobne zmarszczki.
Według poradnika Mimi Fashion perfekcyjne przygotowanie skóry, czyli oczyszczenie, nawilżenie i dobrana baza, to 90 procent sukcesu trwałego makijażu wieczorowego. Brzmi jak duża liczba, ale mechanizm jest prosty: dobrze przygotowana cera trzyma podkład na sobie, zamiast pozwolić mu spłynąć po kilku godzinach.
Czym różni się makijaż wieczorowy od dziennego i dlaczego w sztucznym świetle nie może być delikatny?
Makijaż wieczorowy musi być mocniejszy i trwalszy od dziennego, bo ma dobrze wyglądać w sztucznym świetle i utrzymać się często od wieczora do samego rana. W świetle dziennym może wydawać się przesadzony, ale właśnie dzięki temu w świetle sztucznym lub przy świecach wygląda odpowiednio wyrazisty.
Makijaż dzienny stawia na naturalność, wieczorowy na wyrazistość. Różnica tkwi w kryciu i intensywności: na wieczorne wyjścia wybierasz mocniejsze kolory i grubsze kreski. Sięgasz po mocniej kryjące podkłady, intensywniejsze cienie, często z drobinkami, i precyzyjne konturowanie.
Wieczorowe światło spłaszcza twarz, więc modelowanie bronzerem, różem i rozświetlaczem jest ważniejsze niż za dnia. Bez niego rysy znikają, a twarz wygląda płasko na zdjęciach i w blasku lamp.
Makijaż wieczorowy nie musi oznaczać ciężkiego podkładu i bardzo ciemnego oka. Ma wyglądać dobrze w sztucznym świetle, przetrwać kilka godzin i podkreślić rysy mocniej niż makijaż dzienny. Jeśli planujesz makijaż wieczorowy do sukienki w jednym kolorze, dobierz intensywność oczu i ust tak, żeby jedno z nich było mocniejsze, a drugie spokojniejsze.
Przy małych oczach smoky eyes, czyli dymny makijaż oka, ogranicz do jasnych kolorów i zewnętrznej części powieki. Kreskę poprowadź cienko w linii rzęs. Przy dużych oczach możesz pozwolić sobie na więcej, ale zasada zostaje ta sama: kształt oka dyktuje, gdzie kładziesz cień.
W makijażu wieczorowym najlepiej sprawdzają się podkłady o mocnym kryciu, bo słabo napigmentowany podkład ściera się szybciej niż lekki, płynny krem kryjący, taki jak krem BB, czyli krem koloryzujący o lekkiej konsystencji. Wybierz ten o wyższym kryciu, jeśli zależy ci na makijażu na całą noc.
Na koniec pamiętaj, że makijaż wieczorowy to makijaż okolicznościowy. Jego celem jest spektakularny wygląd w sztucznym świetle i trwałość przez wiele godzin tańca i zabawy.
Jak zrobić trwały makijaż twarzy krok po kroku, żeby skóra błyszczała blaskiem, a nie tłuszczem?
Makijaż wieczorowy ma jedną wadę, o której przekonasz się dopiero w połowie imprezy: zaczyna się świecić. Skóra produkuje sebum przez cały wieczór, a sztuczne światło dodatkowo podkreśla każdy błysk. Żeby temu zapobiec, przygotuj na stole matującą bazę, podkład o matowym lub satynowym wykończeniu, korektor, transparentny puder sypki, bronzer, róż, rozświetlacz, utrwalacz w sprayu i pędzle.
Ten rodzaj światła spłaszcza twarz, dlatego modelowanie bronzerem, różem i rozświetlaczem ma tu większe znaczenie niż za dnia. Konturowanie w tym świetle decyduje o tym, czy twarz będzie widoczna na zdjęciach. Zacznij od bazy, bo ona wygładza strukturę skóry i zmniejsza widoczność porów.
Baza przedłuża też trwałość podkładu o kilka godzin. Nałóż ją cienką warstwą na całą twarz, koncentrując się na strefie T, czyli czole, nosie i brodzie.
Kolejność dalszych kroków wygląda tak:
- Wklep podkład gąbką lub pędzlem punkt po punkcie, od środka twarzy na boki. Nie rozcieraj, tylko wklepuj.
- Nałóż korektor tak samo, w miejsca, które wymagają krycia.
- Przypudruj porządnie skórę transparentnym pudrem, to zagwarantuje maksymalną trwałość podkładu i korektora.
- Wykonaj konturowanie twarzy bronzerem, różem i rozświetlaczem. Zaznacz kości policzkowe i brwi.
- Rozpyl utrwalacz na gotowy makijaż. Możesz też zastosować baking, czyli grubą warstwę sypkiego pudru pod oczy i w strefie T na kilka minut.
Jeśli zastanawiasz się, jak zrobić makijaż wieczorowy, który nie spłynie, pamiętaj o jednym: matowa baza i przypudrowanie strefy T działają razem, nie osobno. Sam puder bez bazy nie utrzyma sebum przez cały wieczór.
Makijaż wieczorowy utrzyma się dłużej, jeśli nie pomijasz żadnego z tych kroków. Przy następnym wyjściu sprawdź, czy twoja baza rzeczywiście matuje, czy tylko nawilża. Jeśli po godzinie twarz znów się świeci, zmień bazę na matującą i przypudruj strefę T jeszcze raz w trakcie imprezy.
Jak wykonać makijaż oczu wieczorowy, który nie osypie się i nie zrobi efektu pandy?
Ciężkie oko na wieczór najczęściej psuje się nie w trakcie malowania, tylko chwilę później, gdy ciemny pył osiada pod dolną powieką i zostaje tam do końca imprezy. Żeby tego uniknąć, zacznij od bazy pod cienie na całej powiece, także tuż pod brwią. Dzięki niej cień trzyma się na miejscu i nie wędruje w załamanie.
Potem przypudruj skórę pod okiem grubszą warstwą pudru i dopiero wtedy sięgaj po cienie do powiek. Nadmiar produktu z pędzla strzepnij przed dotknięciem skóry. Kiedy pył jednak spadnie, zmieć go suchym, czystym pędzlem, zanim dokończysz resztę makijażu.
Do wieczorowego makijażu oczu wybierz ciemniejsze, intensywne kolory: granat, fiolet, zieleń albo czerń. Nakładaj je stopniowo, budując kolor kilkoma cienkimi warstwami. Jedna gruba warstwa od razu mocniej się osypuje i trudniej ją poprawić, a przy tym wygląda ciężko i mało wyrazisty.
Jeśli masz małe oczy, smoky eyes ogranicz do jasnych kolorów i zewnętrznej części powieki. Kreskę poprowadź cienko w linii rzęs, bo gruba kreska optycznie pomniejsza oko. Eyeliner prowadź jednym pewnym ruchem, a jeśli drgnie ci ręka, popraw go patyczkiem kosmetycznym z odrobiną korektora.
Wieczorowy makijaż oczu domyka tusz do rzęs. Nałóż dwie cienkie warstwy zamiast jednej grubej, a między nimi poczekaj, aż pierwsza przeschnie. Sztuczne rzęsy przyklejaj dopiero na samym końcu, po tuszu, i dociśnij je przy nasadzie.
Brwi podkreśl delikatnie, o ton ciemniejszym od naturalnego koloru włosów. Zbyt mocno domalowane brwi kłócą się z resztą twarzy, nawet gdy oko jest wyraziste. Przypudruj całą twarz, zwłaszcza strefę T, żeby podkład i bronzer nie zaczęły się świecić po kilku godzinach.
Jeśli po nałożeniu cieni powieka piecze, łzawi albo czerwienieje, zmyj wszystko i przerwij makijaż. Przy takiej reakcji idź do dermatologa i nie maluj oka do czasu wizyty. Przy następnym wieczornym wyjściu zacznij od cieńszej warstwy bazy i mniejszej ilości cienia, a różnicę zobaczysz od razu.
Jak podkreślić usta, żeby szminka przetrwała jedzenie i picie?
Usta w makijażu wieczorowym pracują ciężko: mówisz, śmiejesz się, pijesz, jesz. Dlatego sam kolor to za mało. Liczy się to, co położysz pod spodem.
Zacznij od konturówki w tym samym odcieniu co pomadka. Obrysuj nią wargi i wypełnij je w środku, nie tylko przy krawędzi.
Konturówka tworzy bazę, na której kolor trzyma się dłużej i nie zbiera się w kącikach. To jedna z tych czynności, które zajmują pół minuty, a robią różnicę po kilku godzinach.
Na to nałóż długotrwałą, matową pomadkę w płynie. Matowe wykończenie jest tu praktyczniejsze niż błyszczyk, który zjadasz razem z pierwszym kęsem.
Po pierwszej warstwie odciśnij usta na chusteczce. Zdejmiesz nadmiar, który normalnie przeszedłby na szklankę albo zęby.
Nałóż drugą, cienką warstwę. Dwie cienkie warstwy trzymają się lepiej niż jedna gruba, która schnie dłużej i łatwiej się rozwarstwia.
Jeśli poprawiasz makijaż ust w trakcie wieczoru, nie dokładaj kolejnej warstwy na starą. Zetrzyj resztki chusteczką i zacznij od konturówki, inaczej kolor zacznie się ważyć.
Usta to nie jedyny element, który ma przetrwać do rana. Makijaż wieczorowy w całości musi być odporny na pot i taniec, dlatego podkład przypudruj, a brwi zabezpiecz żelem lub woskiem, żeby nie rozmazały się przy dotykaniu twarzy.
Zabierz ze sobą na imprezę konturówkę i pomadkę. Poprawka po jedzeniu zajmie mniej czasu niż próba odtworzenia koloru z pamięci.
Pytania czytelników
Jaki makijaż wieczorowy na wesele, a jaki na imprezę w klubie?
Na wesele wybierz ciemniejsze, matowe usta i brokat tylko na powiekach, bo zdjęcia robisz z lampą i błyszczyk odbija światło. Do klubu możesz iść w mocniejszym błysku, brokacie i mocniejszym konturowaniu, bo światło jest punktowe i przygaszone. Różnica leży w natężeniu, nie w kolorach.
Ile czasu zajmuje makijaż wieczorowy i kiedy zacząć się malować?
Pełny wieczorowy makijaż zajmuje sporo czasu, jeśli robisz go sama w domu. Zacznij odpowiednio wcześniej przed wyjściem, żeby mieć zapas na poprawki i żeby podkład zdążył się utrwalić. Jeśli idziesz do makijażystki, umów się z wyprzedzeniem, który pozwoli ci spokojnie dojechać na miejsce.
Czym zmyć makijaż wieczorowy, żeby nie zniszczyć skóry?
Zacznij od olejku lub balsamu do demakijażu, który rozpuści tusz wodoodporny i długotrwałą szminkę. Potem umyj twarz żelem i na koniec przetrzyj skórę tonikiem. Nie szoruj powiek płatkiem nasączonym samą wodą, bo rozmażesz tusz po całej twarzy.
Jak poprawić makijaż wieczorowy po kilku godzinach na imprezie?
Weź ze sobą bibułki matujące, podkład w kompakcie i szminkę, nic więcej nie jest potrzebne. Przetrzyj strefę T bibułką, dociśnij podkład tylko tam, gdzie zszedł, i popraw usta. Nie dosypuj pudru na całą twarz, bo po trzeciej warstwie zacznie się ważyć w zmarszczkach.