Od czego zacząć naukę smoky eye i co przygotować na stole przed pierwszym makijażem?
Smokey eye dla początkujących zaczyna się od trzech cieni i kredki, nie od całego profesjonalnego zestawu. Do klasycznego przydymionego oka wystarczy kilka podstawowych kosmetyków, tak podaje Świat Kobiet. Zanim usiądziesz do makijażu, przygotuj na stole bazę pod cienie, korektor i puder.
Zacznij od trzech cieni i kredki, nie od całego zestawu. Do smoky eye warto mieć co najmniej trzy odcienie cieni do powiek: najciemniejszy, średni i jasny, każdy do innego zadania. Do tego czarna, brązowa albo grafitowa kredka i jeden pędzel do rozcierania.
Baza pod cienie to nie dodatek, tylko warstwa, na której wszystko się trzyma. Bez niej nawet dobre cienie przesuwają się w gnieździe oka. Baza dobrana do typu skóry sprawia, że trzymają się lepiej i nie zbierają w załamaniach powieki.
Cień przejściowy w kolorze ciepłego brązu, beżu lub jasnego taupe rozciera granice i stanowi tło dla ciemniejszych odcieni. Jasny perłowy cień w wewnętrznym kąciku oka otwiera spojrzenie i dodaje świeżości całemu makijażowi.
Makijaż oka rób przed podkładem. Ciemne cienie się osypują, więc łatwiej je potem oczyścić i nałożyć korektor. Kolejność ma znaczenie, bo poprawianie osypanego cienia pod okiem rozmaże wszystko, co już położyłaś.
Kolejność kroków przy pierwszym podejściu:
- Nałóż bazę pod cienie na całą powiekę górną i dolną.
- Połóż cień przejściowy w załamaniu powieki i rozetrzyj go pędzlem.
- Dołóż ciemny cień przy linii rzęs i stopniowo buduj intensywność.
- Obrysuj górną i dolną linię rzęs kredką, potem rozetrzyj ją pędzelkiem lub palcem.
- Rozświetl wewnętrzny kącik jasnym perłowym cieniem.
- Na koniec oczyść skórę pod okiem i nałóż korektor oraz podkład.
Najczęstszy błąd początkujących to nałożenie zbyt ciemnego cienia od razu, zamiast stopniowego budowania intensywności. Zaczynaj od małej ilości produktu, łatwiej dołożyć niż odjąć. Drugi błąd to brak rozcierania granic, bo kolory muszą płynnie przechodzić jeden w drugi, bez twardych linii.
Przy mocnym makijażu oczu usta i konturowanie zostaw subtelne, żeby całość nie wyglądała na przesadzoną. Przy następnym makijażu sprawdź, czy baza rzeczywiście trzyma cień w miejscu przez cały dzień, i dopiero wtedy dokładaj ciemniejsze odcienie.
Jak dobrać kolory cieni do tęczówki i okazji, żeby smoky eye nie przytłoczył twarzy?
Czarny cień nie jest obowiązkowy. Smokey eye robi się dziś praktycznie w każdym kolorze, a o wyborze decyduje kolor tęczówki i to, gdzie pójdziesz w tym makijażu.
Do brązowych oczu bierz odcienie z tej samej rodziny: czekoladę, miedź, ciepły brąz. Do niebieskich i zielonych działa zasada kontrastu, więc ogień i rudości wyciągają kolor oczu mocniej niż szarości dopasowane do nich samych.
Na dzień wybierz wersje dzienne, czyli jasny cień przejściowy w beżu albo jasnym taupe, ciemniejszy tylko przy linii rzęs i rozetarty na boki. Do wersji wieczorowej ten sam układ zagęszczasz: dokładasz najciemniejszy odcień i budujesz go warstwami, aż oko nabierze głębi.
Trzy cienie w zupełności wystarczą: najciemniejszy, średni i jasny, każdy ma inne zadanie. Nie musisz mieć całego profesjonalnego zestawu, żeby zrobić klasyczne smoky eyes.
Równowaga na twarzy robi więcej niż sam kolor. Kiedy oczy są mocno podkreślone, usta i konturowanie zostaw subtelne, inaczej całość wygląda na przesadzoną.
Ciemne cienie osypują się pod oczami, więc makijaż oczu rób przed podkładem i korektorem. Resztki zgarniesz, zanim przykryjesz skórę podkładem.
Na koniec sprawa, która ratuje każdy kolor: bez bazy cienie zbierają się w załamaniu powieki i nawet dobrze dobrany odcień wygląda ciężko.
Jak przygotować powiekę, żeby cienie nie znikały i nie zbierały się w załamaniu?
Zacznij od bazy pod cienie, bo bez niej cienie nie mają się czego trzymać na skórze. Baza działa jak warstwa pośrednia między powieką a kolorem i bez niej nawet dobre cienie przesuwają się w gnieździe oka. Wybierz taką, która pasuje do twojego typu skóry, bo od tego zależy, czy makijaż przetrwa kilka godzin.
Baza przedłuża trwałość makijażu i nie pozwala cieniom zbierać się w załamaniu powieki. To drugi powód, dla którego nie warto jej pomijać: bez niej cienie osiadają w jednym miejscu i po kilku godzinach widać tam ciemną linię zamiast rozmytego przejścia. Nałóż ją cienko na całą powiekę i wklep palcem albo gąbeczką, żeby nie zostawić smug.
Zanim sięgniesz po cienie, zaplanuj kolejność pracy. Makijaż oczu rób przed podkładem, bo ciemne cienie się osypują i łatwiej je potem oczyścić z policzków. Przygotuj też co najmniej trzy odcienie cienia: najciemniejszy, średni i jasny, każdy do innego zadania.
Cień przejściowy w kolorze ciepłego brązu, beżu albo jasnego taupe rozłóż na powiece ruchem wzdłuż załamania. To on pomaga rozetrzeć granice i stanowi tło dla ciemniejszych kolorów. Dopiero na nim budujesz intensywność, dokładając kolor stopniowo, nie od razu.
Obrysuj górną i dolną linię rzęs czarną, brązową albo grafitową kredką, a potem delikatnie rozetrzyj ją pędzelkiem lub palcem. Miękkie przejście wzmacnia dymny efekt i łączy cienie z kredką w jedną całość. Jasny perłowy cień w wewnętrznym kąciku oka otworzy spojrzenie i doda świeżości.
Przy mocnych oczach zostaw usta i konturowanie subtelne, żeby całość nie wyglądała na przesadzoną. Jeśli chcesz optycznie powiększyć oko, zaznacz linię wodną białą lub beżową kredką. Przy następnym makijażu sprawdź, czy baza rzeczywiście trzyma cienie na miejscu, i dopasuj jej ilość do swojej powieki.
Soft smoky eye jednym cieniem dla totalnych początkujących
Smokey eye dla początkujących najłatwiej zacząć od wersji na jednym cieniu. Zamiast od razu sięgać po czarny, wybierz średni brąz albo taupe. Ten jeden kolor rozetrzesz na powiece i w załamaniu, a potem dokładasz intensywność, aż uzyskasz efekt przydymionego oka.
Zacznij od bazy pod cienie dobranej do swojej skóry. Bez niej cienie zbierają się w załamaniach powieki i przesuwają w ciągu dnia. Nałóż cienką warstwę i odczekaj chwilę, żeby się wchłonęła.
Cień nakładaj małym pędzelkiem, najpierw przy linii rzęs, potem w załamaniu powieki. Od razu rozcieraj granice czystym pędzlem, ruchem w górę i na zewnątrz. To sedno blendowania: kolory mają przechodzić płynnie, bez twardej linii.
Dokładaj cień stopniowo, po odrobinie. Zbyt ciemna warstwa od razu to najczęstszy błąd, bo potem trudno ją rozjaśnić. Lepiej dołożyć niż zmyć całość.
Dolną powiekę podkreśl tym samym cieniem i dokładnie rozetrzyj. Jasny perłowy odcień w wewnętrznym kąciku otworzy spojrzenie. Przy mocnym makijażu oczu zostaw usta i konturowanie subtelne, żeby całość nie wyglądała na przesadzoną.
Makijaż oka rób przed podkładem i korektorem. Ciemne cienie się osypują, więc łatwiej je potem oczyścić i dopiero wtedy wyrównać cerę.
Klasyczny smoky eye krok po kroku: od cienia przejściowego po rozświetlenie kącika
Klasyczny smoky eye nie wymaga mistrzowskiej ręki i jest dobrym startem, żeby nabrać wprawy w blendowaniu cieni. Zanim usiądziesz do lustra, przygotuj bazę pod cienie, trzy odcienie: najciemniejszy, średni i jasny, pędzel do rozcierania, kredkę i tusz do rzęs. Makijaż oczu zrób przed podkładem, bo ciemne cienie się osypują i łatwiej je potem oczyścić.
Kolejność ma znaczenie, bo każde następne piętro opiera się na poprzednim:
- Nałóż bazę pod cienie na powiekę. Bez niej nawet dobre cienie przesuwają się w gnieździe oka, a baza dobrana do typu skóry trzyma je na miejscu i nie pozwala zbierać się w załamaniach.
- Rozetrzyj cień przejściowy w kolorze ciepłego brązu, beżu lub jasnego taupe na całej powiece górnej, aż do załamania. To tło, na którym ciemniejsze kolory będą miały się o co oprzeć.
- Dołóż średni odcień bliżej linii rzęs i rozcieraj granice, bo bez tego kolory nie przechodzą płynnie jeden w drugi. Efekt przydymionego oka bierze się właśnie z rozmytego przejścia, bez twardych linii.
- Obrysuj górną i dolną linię rzęs czarną, brązową lub grafitową kredką, a potem rozetrzyj ją pędzelkiem albo palcem. Kredka buduje dymny efekt i wzmacnia intensywność cieni.
- Podkreśl dolną powiekę ciemnym cieniem i dokładnie go rozetrzyj. To element, który decyduje o głębi spojrzenia.
- Rozświetl wewnętrzny kącik oka jasnym perłowym cieniem, żeby otworzyć spojrzenie. Na koniec dociągnij eyelinerem i pokryj rzęsy tuszem do rzęs.
Najczęstszy błąd to nałożenie zbyt ciemnego cienia od razu. Zaczynaj od małej ilości produktu i stopniowo buduj intensywność, bo łatwiej dołożyć niż odjąć. Skoro oczy są mocne, usta i konturowanie zostaw subtelne, żeby całość nie wyglądała na przesadzoną.
Przy następnym makijażu smoky eye sprawdź, czy baza rzeczywiście trzyma cienie do wieczora. Jeśli cienie zbierają się w załamaniu powieki, zmień bazę, nie dokładaj cienia.
Co zrobić, gdy smoky eye wyszedł za ciemny, nierówny albo osypał się na policzki?
Zacznij od tego, co widzisz w lustrze, nie od zmywania całości. Jeśli cień leży zbyt wysoko i sięga prawie pod brew, najpierw rozetrzyj granicę czystym pędzlem, a ciemny kolor przypudruj jasnym cieniem przejściowym w kolorze ciepłego brązu, beżu albo jasnego taupe. Taki odcień stanowi tło dla ciemniejszych cieni i pomaga wyrównać przejście.
Gdy jedna powieka wyszła ciemniej od drugiej, nie dokładaj od razu produktu. Najpierw rozetrzyj mocniejszą stronę, potem dołóż odrobinę cienia na jaśniejszą i porównaj w lustrze przy oknie, a nie w łazience. Różnica w świetle dziennym pokaże ci, ile naprawdę brakuje.
Osypane drobinki pod okiem zbierz suchą chusteczką albo taśmą klejącą, zanim sięgniesz po korektor. Makijaż oka robi się przed podkładem, żeby łatwiej oczyścić skórę z osypanych cieni.
Za ciemna całość przy powiekach to zwykle skutek nałożenia zbyt ciemnego cienia od razu, zamiast stopniowego budowania intensywności. Zbierz nadmiar wacikiem, a na wierzch połóż jasny perłowy cień w wewnętrznym kąciku oka. Rozświetlony kącik otwiera spojrzenie i odciąga uwagę od ciężaru na górze.
Nierówny dym przy dolnej powiece poprawisz, obrysowując górną i dolną linię rzęs kredką, a potem rozcierając ją pędzelkiem albo palcem. Miękkie przejście bez twardych linii to cała istota tego makijażu, więc rozcieranie granic rób dłużej, niż ci się wydaje.
Jeśli oko wygląda na mniejsze niż zwykle, zaznacz linię wodną białą lub beżową kredką. Optycznie powiększa oczy i rozjaśnia spojrzenie przy ciemnym makijażu. Baza pod cienie dobrana do twojej skóry ograniczy zbieranie się koloru w załamaniach. Następnym razem nałóż ją cieniej i odczekaj chwilę przed cieniem.
FAQ - krótkie odpowiedzi
Czy do smoky eye trzeba mieć dużo kosmetyków?
Nie, do klasycznego smoky eye wystarczy kilka podstawowych kosmetyków i nie potrzebujesz całego profesjonalnego zestawu. Warto mieć co najmniej trzy odcienie cienia: najciemniejszy, średni i jasny. Do tego baza pod cienie, kredka i pędzel do rozcierania.
Jakiej kredki użyć do smoky eye?
Sprawdzi się czarna, brązowa albo grafitowa kredka. Obrysuj nią górną i dolną linię rzęs, a potem rozetrzyj pędzelkiem lub palcem, żeby przejście było miękkie. To rozetarcie buduje dymny efekt.
Czym różni się smoky eye od zwykłego makijażu oka?
Smoky eye opiera się na płynnym, rozmytym przejściu między odcieniami, bez twardych linii i wyraźnych granic. Zwykły makijaż oka często zostawia wyraźne krawędzie. Rozcieranie jest ważniejsze niż precyzja kreski.
Czy smoky eye pasuje do małych oczu?
Tak, smoky eye pasuje do niemal każdego kształtu oczu, także małych. Wystarczy dopasować miejsce nakładania cieni. Przy małych oczach pomaga biała lub beżowa kredka na linii wodnej, która optycznie powiększa oko i rozjaśnia spojrzenie.
Czy da się zrobić smoky eye jasnymi cieniami?
Tak, dziś smoky eye wykonuje się praktycznie w każdym kolorze, nie tylko w ciemnych odcieniach. Efekt przydymionego oka powstaje z warstwowania i rozcierania. Jasne tony dają łagodniejszą wersję na dzień.